Powered By Blogger

piątek, 29 maja 2015

Jak zrobić aby sierść dobrze wyszła na zdjęciu.Część 6

   Zapewne część z Was zauważyła,że przy ostatnio publikowanych zdjęciach na https://www.facebook.com/Amisiomania?ref=hl pojawiły się użyte do nich ustawienia. Co bystrzejsi dostrzegli również jedną podstawową wysoką wartość-iso. Niestety zmagają się z tym wszyscy ci co robią zdjęcia we wnętrzach. W czasach gdy wszyscy mają lekkiego świra na punkcie ekologii a my płacimy jedne z najwyższych rachunków za prąd na świecie(pomimo czynionych oszczędności) w naszych lampkach,żyrandolach powkręcane są różne okropieństwa a w związku z tym żyjemy w pół mroku. W sumie w pewnych sytuacjach taki brak światła bywa inspirujący...

   Kotom natomiast to absolutnie nie przeszkadza-im wystarczy dioda od telewizora aby dostrzec coś niezwykle dla nich interesującego,np. lekko wystający palec spod kołdry... Dla aparatu fotograficznego to kompletna zdrada. Może być nie wiem jak wypasiony ,zaopatrzony w super jasny obiektyw a i tak bez lampy błyskowej nie ujedziesz. Najgorsze światło jakościowo dają nam żarówki energooszczędne,nieco lepsze-ledowe(pod warunkiem,że ich barwa jest ciepła (aczkolwiek póki co ich moc jest niewielka). Także nawet w pogodny dzień pomoc sztucznego oświetlenia jest niezbędna aby nasz milusiński wyglądał jak młody bóg. Wracając do wysokich wartości iso. Fachowcy piszą,że powyżej wartości 800 zdjęcie jest już do... Co wiąże się z takimi wysokimi wartościami wszyscy wiemy-na zdjęciu pojawia się szum a kontury się zacierają. Także trzeba robić wszystko co możliwe aby iso było jak najniższe. Tylko jak? Przede wszystkim musicie dostarczyć na matrycę Waszego aparatu wystarczającą ilość światła. Jeśli nie wystarcza słoneczne i sztuczne należy dodać jeszcze lampę błyskową. Oczywiście dbamy o to aby światło się odbijało:od ścian,sufitu,podłogi a nie padało bezpośrednio na zdezorientowanego kota,który pod sierścią myśli:co tu tak jasno? Skąd będziecie wiedzieli,że światła jest już dość? Zanim przejdziecie na ustawienia manualne sprawdźcie w trybie auto jaką wartość iso zmierzy Wam aparat. Każdy z nich ma wbudowane czujniki pomiaru światła-bezpośrednio padającego na matrycę jak i tego odbitego. Aby nie podnosić za wysoko wartości iso można również obniżyć prędkość z jaką spuścicie migawkę. Minimalna wartość,taka która pozwoli Wam zrobić zdjęcie nieporuszone to 1/125s. Bardziej wprawni mogą próbować i z wartościami 1/100,1/80-pod warunkiem,że kot leży objedzony i nie zamierza przez najbliższe pół godziny drgnąć. Próbowałem również robić zdjęcia ze statywu. Nasze modele są już tak oswojone z fotografowaniem,że mogłem obniżyć wartość naświetlania do 1/30s. Ale niestety takie chwile kompletnego bezruchu u kota zdarzają się niezwykle rzadko-zawsze się gadzina poruszy. Można a nawet trzeba w warunkach słabego oświetlenia otworzyć maksymalnie przysłonę(f) tak jak na to pozwala aparat lub obiektyw. Pozwoli to,jeśli robicie zdjęcie z obiektywem długoogniskowym,na skierowanie całej Waszej uwagi(i aparatu)na pięknego zwierzaka a tło będzie cudnie rozmyte. Niestety wiąże się to również z tym,że będzie ograniczona ilość szczegółów.Dlatego niezwykle ważne jest dobre wykadrowanie modela ale o tym następnym razem:) 

4 komentarze:

  1. Jeny....to jakieś skomplikowane jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, dla mnie też jakaś czarna magia:-)) Pewnie to jest proste,tylko nie chce mi się to wszystko ustawiać.Ale jak tylko uporam się z remontem w mieszkaniu,na pewno będę próbować.

    OdpowiedzUsuń