Powered By Blogger

niedziela, 31 maja 2015

Jak zrobić aby sierść dobrze wyszła na zdjęciu.Część 7

   W sumie miało być o kadrowaniu ale żeby przy niedzieli nie zanudzać magicznymi ustawieniami może jeszcze trochę o...
Zanęcanie kota
  Jeśli udało się Wam już zaznajomić kota z aparatem i jest powiedzmy "w miarę" współpracujący należałoby jeszcze coś zrobić aby zdjęcie,które chcecie wykonać coś przekazywało. Naturalnie Zenek na kuwecie coś tam wyraża...fuuuu ,ale chodzi tu raczej o ekspresję kociego zachowania. Zapewne zauważyliście,że koty mają przebogatą mimikę pyszczka jak i szeroką gamę gestów,które wyrażają ciałem. No bo przecież taki przysłowiowy Zenek nie powie Wam prosto w twarz,że musisz sprzątnąć jego kuwetę(to poczujecie) jak i nie wyrazi słowami swojego niezadowolenia z małej ilości jedzenia. Będzie się owijał wokół nóg,mruczał delikatnie mieuczał a wszystko to,że niby Was kocha. To też,ale miskę trzeba napełnić. Także jeśli chcecie aby Wasze zdjęcie (oprócz tego że jest dobrej jakości) coś wyrażało musicie uchwycić to co Wasz pupil chce Wam w danej chwili powiedzieć-ciałem czy też pyszczkiem. Kiedyś na stronie Amisiomanii doszło niemalże do bójki słownej a propos tego zdjęcia.
  Na pierwszy rzut oka widać dwa uśmiechnięte kociaki(Amorka i Amisia) szczerzących swoje jeszcze mleczne ząbki. Każdy kto na to patrzy od razu się uśmiecha-bo taki jest przekaz tego zdjęcia,optymistyczny. Ale czy one naprawdę się uśmiechają? Bo przecież taki sam uśmiech w wieku dojrzałym wygląda zupełnie inaczej...

Trzeba by spytać jakiegoś sławnego kociego behawiorystę. Prawda jest taka,że młode koty tak reagują na coś co lata,rusza się i jest do upolowania. Tak się złożyło,że siedziały oba na werandzie i stwierdziłem,że trzeba to wykorzystać. W jednej ręce aparat a w drugiej najzwyklejsze na świecie piórka na patyku. I pozostało tylko cierpliwie czekać na ich reakcję.
   I tu pojawia się problem co naprawdę wyrażają koty swoim zachowaniem. Wiele z tych zachowań zostało już określone fachowo i ogólnie przyjęte za normę. Ale wiele z tych zachowań interpretujemy w ten sposób,że je uczłowieczamy. Czy to dobrze czy źle? Nie wiem. Wiem natomiast,że dzięki temu można nadać zdjęciom odpowiedni przekaz. Tylko jak to zrobić?
  Zacznijmy od czegoś prostego. Zapewne każdy z Waszych kotów posiada szeroką gamę zabawek,które znajdujecie wszędzie. Zwłaszcza nocą gdy nieoczekiwanie,po omacku zmierzacie do toalety najpierw nadeptujecie na coś miękkiego wydającego wrzask:mój ogon!!! a potem w Waszą stopę  wbija się ołówek z Ikei(dawno zaginiony),który w jakiś magiczny sposób stał na sztorc. Z kocimi zabawkami jest jak z dziecięcymi-na początku jest euforia a potem zapomnienie i oczekiwanie nowych. Dlatego warto kotom zabawki chować na jakiś czas aby potem obdarować ponownie-sukces murowany. Tylko jak taka zabawka może pomóc w zrobieniu dobrego zdjęcia? -Proszę pana jak mój Zenek bawi się piłeczką to ja nawet nie zdążę mrugnąć a  jego już nie ma. A co dopiero mówić o spuszczeniu migawki!!! No właśnie trzeba dobrze dobierać zabawki. Przecież obserwujecie swoje koty i wiecie jak,którą zabawką się bawi. Są takie jak piłeczki,patyczki douszne(no przecież to najlepsza zabawka z możliwych),ołówki za którymi sam kot nie nadąża. Oczywiście jak dojdziecie do wprawy to z takimi zabawkami można zrobić niezłe zdjęcie w ruchu ale to temat na duuużo później.
   Także na początek znajdźcie zwierzakowi taką zabawkę,którą obraca pomalutku i z uczuciem. A Waszym zadaniem jest uchwycenie nie samego faktu zabawy ale właśnie tych kocich doznań wyrażanych chociażby mimiką. Także leżycie cierpliwie,palec na spuście migawki i czekacie aż kot powie:ale mi dobrze. C.d. nastąpi:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz