Przygotowanie miejsca na fotograficzne łowy.
Zapewne jest w Waszym domu kot albo i kilka kotów i chcielibyście aby zachować te magiczne chwile,które spędzacie w towarzystwie sierściuchów . Powiedzmy,że sprzęt jest(jaki nie wnikam bo to osobista sprawa każdego fotoamatora),kot(y) jest,potrzeba zrobienia zdjęcia jest. I co dalej?
Zapewne biegacie w popłochu niczym gazela albo inne szybkie stworzenie z wystawionym aparatem aby zrobić kotu zdjęcie... A jak wiadomo w takich sytuacjach kot ma Was tam gdzie zaczyna się jego ogon ale generalnie patrzy na Was spod kanapy bądź włazi w taki zakamarek co nawet nie wiedzieliście,że taki macie w domu.
Zwierz cierpliwie czeka aż sobie pójdziecie a zapewne wiecie,że może to trwać nawet i dwa dni(z przerwą na siku). Zakładam,że czytają to osoby,które mają już pewne doświadczenia w robieniu zdjęć(jakichkolwiek) więc sprzęt który obsługują mają w miarę możliwości rozgryziony.
Miejsce
Jeśli chcecie zrobić w miarę przyzwoite zdjęcie musicie sobie przygotować pomieszczenie,w którym zamierzacie dokonać tego aktu. I w tym momencie w tył zwrot. Musicie przygotować to miejsce czy też miejsca,w których Wasz pupil najchętniej spędza czas. Nie mam tu na myśli szuflady ze skarpetkami,kosza na brudną bieliznę czy też przytulnego gniazdka pod narzutą na łóżku. Powiedzmy,że jest to salon,kuchnia czy też przedpokój-miejsce,w którym Wasz kot się bawi,leniuchuje,gubi garściami sierść. Musi to być dla niego środowisko przyjazne,z którego nie będzie uciekał. Najlepiej jeśli do tego miejsca dociera światło słoneczne(nie za ostre,rozproszone np. poprzez cienką firankę) lub jeśli jest odpowiednio sztucznie doświetlone . Należy pamiętać,że nawet najdroższy sprzęt miewa ogromne problemy z odpowiednią ilością światła w pomieszczeniach. Z reguły jest tak,że zawsze jest go za mało. Tak więc trzeba robić wszystko aby było po prostu jasno. Ale wracając do rzeczy. Dobrze jest aby z takiego miejsca gdzie planujecie robić zdjęcia zabrać wszelki zbędne rzeczy. Przecież na zdjęciu głównym daniem ma być Wasz milusiński a nie obraz Picassa tudzież rzeźba Michała Anioła. Jeśli planujecie zrobić zdjęcie z jakąś zabawką,gadżetem typu sąsiad w gościnie to niech to będzie jedna rzecz,góra dwie. Niech nic zbędnego nie rozprasza Was ani kota. Jak już przygotujecie sobie miejsce przychodzi czas na sprzęt...
Sprzęt
Wiem,że jest to temat drażliwy,więc nie będę się zbytnio zagłębiał w to co powinniście mieć a czego nie. Każdy ma to co ma i głównie chodzi o to aby Wasz sprzęt robił dzięki Wam jak najlepsze zdjęcia. I tu znowu w tył zwrot.
Zakładam,że mieliście już wielokrotnie Wasz aparat w ręku,więc jest on dla Waszego pupila niezwykle apetyczny... Chodzi o zapach. Nie będę się wymądrzał na temat kociego węchu bo są od tego specjaliści. Zanim wystraszycie kota migawką bądź wariacką lampą błyskową dajcie kotu aparat do zapoznania. Połóżcie sprzęt w miejscu fotografowania lub w jego pobliżu i pozwólcie kotu go powąchać,podgryźć pasek a nawet polizać-byle nie w obiektyw,ten pozostawcie zamknięty. Dajcie kotu pozostawić na aparacie swój ślad,żeby stał się dla niego przyjacielski,żeby do niego lgnął.
Pierwsze próby nie muszą kończyć się zrobieniem zdjęcia. Przede wszystkim musi powstać więź między Wami,sprzętem i kotem...Nie wróć: między kotem,sprzętem i Wami. C.d nastąpi:)



Ale fajny artykuł.Będę się uczyć.Czekam na kolejne lekcje:-)
OdpowiedzUsuńA dziękuję. Mam nadzieję,że sprostam:)
UsuńZabieramy się zatem za odrobienie dzisiejszej lekcji :)
OdpowiedzUsuń